Dla jednych drobiazg niezauważalny, dla innych rzecz podstawowa, jeszcze inni uważają to za zbędny element. Mowa tu oczywiście o delikatnym wykończeniu mebli Chesterfield ćwiekami, które nabija się na przedzie mebla – zazwyczaj w podłokietnikach. Różne osoby mają różne zdanie na ten temat, my jednak spróbujemy spojrzeć na to obiektywnie i ocenić końcowy efekt wizualny mebli ozdobionych niewielkimi gwoździkami.

Bogaty wybór

Istotny dla Klienta powinien być przede wszystkim bogaty wybór wykończenia mebli. Do takowych elementów należą z pewnością nóżki, czy też ćwieki. Wiele osób nie zwraca uwagi na tak drobne detale, jednak uważamy, że warto zastanowić się nad ich doborem,  zanim zdecydujemy się zakupić mebel. Tym bardziej, jeśli chcemy doskonale wpasować go w aranżację wnętrza. Może to właśnie dębowe, chromowane, czy mahoniowe nóżki nadadzą połączenie Chesterfieldowi z resztą mebli. To samo tyczy się  ćwieków, które mogą zupełnie nie pasować do pozostałych elementów gabinetu, czy salonu, lub właśnie podkreślą wyjątkowość tego mebla, ale z odpowiednio dobranym  kolorem. Śmiało można powiedzieć, że nawet drobne i niepozorne elementy wykończenia mogą zamknąć wystrój w spójną całość, albo przeciwnie – zaburzyć harmonię i wprowadzić niepotrzebny chaos. Najczęściej spotykane ćwieki są w kolorach: mosiądzu, antycznym i chromowym. Każdy z nich jest inny i wyjątkowy, dzięki czemu dopełni wiele koncepcji aranżacyjnych i będzie pasować do mnóstwa innych przedmiotów i mebli.

Nadają efekt, czy go psują?

Niejedni uważają ćwieki za element zbędny, zaś inni sądzą, że Chesterfield bez ćwieków to nie Chesterfield. Każdy ma prawo do własnego zdania, jednak  jedni i drudzy mają po części rację. Otóż ćwieki nie są obowiązkowym elementem, tak jak na przykład pikowania, więc przeciwnicy tego rodzaju ozdób zdecydowanie mają prawo uważać, że meble te nie tracą na wartości. Jednakże po części te niewielkie gwoździki mają w sobie coś, co podkreśla ten styl. Przeglądając przeróżne strony z meblami Chesterfield można z resztą przyuważyć, że posiada je większość modeli. Wyzbycie się ich to trochę jak odebranie im elementu niewielkiego, jednak o dużym znaczeniu.

Magia gwoździka

Z racji, że Chesterfieldy są wytwarzane indywidualnie, a każdy z nich jest unikalny, oczywistą sprawą jest więc, że te małe dodatki w  są umieszczane na meblu dzięki pracy rąk ludzkich – rzemieślnika – profesjonalisty, który wkłada w nie całe serce. Są one starannie, pojedynczo nabijane, tak aby każdy z nich zapewniał nie tylko niepowtarzalny wygląd i charakter, ale również stabilność i trwałość. To właśnie wyróżnia Chesterfieldy spośród innych mebli, dzięki czemu zyskują one wyróżniającą i szlachetną klasę.

Wybór należy do Ciebie!

Bez względu na to, czy zdecydujesz się na ćwieki, czy też nie, meble te z pewnością nie stracą na pięknie i stylu. Nie mniej jednak zwolennicy tego rodzaju detali mogą być pewni, że ćwieki zdobiące ich meble dopełnią całość i będą niebanalnym dodatkiem tych pięknych sof, czy foteli. I mimo tego, że rzadko przyglądamy się z bliska takim elementom i nie zwracamy szczególnie na nie uwagi, to jednak gwarantujemy, że ich złe dobranie może wprowadzić pewnego rodzaju dysonans, który zepsuje cały efekt końcowy. Warto więc przemyśleć projekt i zastanowić się nad wykończeniem.